Dobrze znany jest schemat czterech etapów uczenia się autorstwa Noela Burcha. Można go zastosować do procesu uczenia się panowania nad emocjami. Wtedy są to etapy naszego dojrzewania, stawania się dorosłym, odpowiedzialnym i samoświadomym człowiekiem.
Etap pierwszy to całkowite zanurzenie się w emocjach. W reakcji na jakieś nawet błahe wydarzenie dajemy upust emocjom, nie odróżniając się od nich. Na przykład nasza partnerka zapomniała zrobić coś o co ją prosiliśmy i wyrażamy swoją złość, narzekając na jej roztrzepanie. To etap nieświadomej niekompetencji.
Etap drugi polega na tym, że uświadamiamy sobie iż emocje nas poniosły, ale nic z tym nie możemy zrobić, dalej im podlegamy. W głębi ducha czujemy, że to idiotyczne, ale dalej narzekamy. To etap świadomej niekompetencji.
Etap trzeci następuje wtedy, gdy dostrzegamy, że gderanie i narzekanie nic nie da, tylko pogorszy sytuację. Czujemy emocje, ale ich nie uzewnętrzniamy i pomieszczamy je w sobie. To etap świadomej kompetencji.
Wreszcie etap czwarty, gdy problem po prostu nie powstaje. Przyjmujemy do wiadomości, że partnerka czegoś zapomniała i nie pojawiają się żadne emocje Mówimy: W porządku Kochanie, jutro to załatwimy. To etap nieświadomej kompetencji.
W przechodzeniu tych etapów pomaga uważność. W przejściu od pierwszego do drugiego jest to zauważenie emocji. Drugi etap jest trudny, bo zauważamy już swoje emocje, ale dalej im podlegamy. Ale jak uda się przejść do etapu trzeciego zyskujemy poczucie wolności od emocji, osadzone w naszej uważności. A stąd już tylko krok do etapu czwartego, w którym rozkoszujemy się wolnością od emocji i przytulamy naszą partnerkę mówiąc: Kochanie, nic się nie stało, kocham cię.
Niestety, prawie wszyscy ludzie pozostają na etapie pierwszym. Jeśli chodzi o emocje jesteśmy dziećmi, obłąkanymi dziećmi pogrążonymi we śnie, chorymi na emocje, które biorą się z lęku, przywiązania i niewiedzy. Konsensualna rzeczywistość jest tkana przez emocje, które wiążą wszystkie umysły we wspólnym śnie. A sen, który śnimy dziś jest szczególnie przerażający – to kryzys klimatyczny i wojna, twory naszych emocji. Dlatego tak dobrze jest się przebudzić z tego obłąkanego snu…ale jest to możliwe tylko dla jednostek.
