Trudno się oprzeć wrażeniu, że to, co dzieje się obecnie w tak wielu państwach świata, to swego rodzaju ćwiczenia poligonowe. Oto bowiem okazuje się, że można, dzięki decyzjom administracyjnym, często nie umocowanym w prawie, zatrzymać młyny napędzające naszą cywilizację, że możliwy jest prawie całkowity lockdown. Ludzie siedzą w domach, miliony tracą pracę, gospodarka siada. Od lat ekonomiści zapowiadali kryzys, ale kto mógł się spodziewać, że będzie on spowodowany przez decyzje rządów, przy pokornej aprobacie mas? Ludzkość zawsze oczekiwała eschatonu, zapowiadały go mitologie i religie. Okazaliśmy się jednak niecierpliwi i sami go sprowadzamy na siebie, nie czekając na bogów.
Jak na razie sytuacja, na przykład w Polsce, nie jest jeszcze całkiem eschatologiczna. Dlatego nazywam to ćwiczeniami z eschatonu. Dzięki ćwiczeniom żołnierz na poligonie oswaja się z realiami pola walki. Przysłowie mówi: „Im więcej potu na ćwiczeniach, tym mniej krwi w walce”. Pocimy się dziś na potęgę. Kolaps obecnej formy cywilizacyjnej w najbliższej przyszłości jest oczywisty, zatem takie ćwiczenia są przydatne. Tyle że, niestety, same są elementem owego kolapsu, jego preparacją, zapowiedzią.
Olga Tokarczuk mówi w najnowszym wywiadzie: „Coś nas testuje. Nie wiem, czy to fatum, demon, Natura, Bóg, coś bezosobowego, przypadek? Testuje nas i to na bardzo wielu poziomach.” Po części ma rację, ale nie musimy przywoływać jakiś bytów metafizycznych po to, by zrozumieć naturę tego testu. Po prostu testujemy sami siebie. W bezmyślnym pędzie konsumpcji – i to nie tylko na mokrych targach w Chinach – doprowadziliśmy do tego, co nieuniknione. To nie Natura czy cokolwiek innego, to autodestrukcyjna, immanentnie suicydalna logika naszej cywilizacji doprowadza do jej końca.

Też uwazam, że to są ćwiczenia,od razu tak myslalam. Jednak może jestem bardzo podejrzliwa wobec ludzi, więc jakos tak podejrzewam, że to nie coś,a ktoś nam to funduje.Wiem,to jest uznana za bajkę,jednak ciągle mnie dziwi-dlaczego akurat na tym targu , w tym Wuhan?Obawiam się też, że za parę lat przyjdzie SARS-3, następna generacja i wtedy już się tak łatwo nie pozbieramy.Obym się mylila. Poza tym przyroda ma trochę oddechu od nas , gdzieniegdzie powietrze się oczyściło i to jest dobre!
PolubieniePolubienie
„jednak ciągle mnie dziwi-dlaczego akurat na tym targu , w tym Wuhan” – naukowcy z Wuhan o ryzyku przeniesienia wirusa z nietoperza na człowieka pisali jeszcze przed powstaniem tej epidemii: https://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S2590053619300308
PolubieniePolubienie