Archiwa miesięczne: Luty 2026

O niemożebności bycia sobą

Tydzień temu napisałem o tym, jak ważne jest stawanie się sobą. Nie napisałem jednak, jak to jest ekstremalnie trudne. Przywołując słowa Junga: „Najbardziej przerażającą rzeczą jest całkowita akceptacja siebie samego”. Tak, zaakceptowanie siebie takiego, jakim się jest jest praktycznie niemożliwe. A zatem także niemożliwe jest stanie się sobą. Przerażenie przed tym, kim jesteśmy wzbudza w nas tysięczne sposoby unikania bycia sobą. Cała kultura to zestaw sposobów na to, jak nie być sobą.
Muszę się w obliczu tej trudnej prawdy pogodzić się więc z myślą, że bycie sobą jest niemożliwością. Nie możemy być sobą, nie możemy zaakceptować tego, kim jesteśmy w całej pełni – i to jest nasza kondycja ludzka. Zawsze zostaniemy szczątkowi i połowiczni, zawsze coś z nas będzie poza nami. Być sobą jest bowiem całkiem niemożebne. A przerażenie bycia sobą to podstawowe uczucie, które towarzyszy każdemu człowiekowi od samych jego początków.
Tak więc, moi mili czytelnicy, nie przejmujcie się sobą. Jeśli kochacie siebie, to jest tylko przyjemna iluzja, konieczna dla przeżycia tych kilkudziesięciu lat na Ziemi. Wyjściowo, każdy nie znosi siebie i żyje tylko w kręgu przyjemnych złudzeń. Nigdy nie dochodzimy do końca. Nigdy nie możemy stać się sobą, nigdy nie osiągniemy pełni. I dopiero miłosierna śmierć powie nam, cytując Jima Morrisona: „This is the end, my beautfuil friend.”