O tym, co najlepsze w życiu

Co najlepszego spotkało mnie w życiu? Możliwość bycia z osobami lepszymi ode mnie. Oczywiście nie z takimi, które się za lepsze uważają. Obcowanie z takimi typami budziło we mnie zawsze wstręt, bo bycie przy nich było niczym duszenie się. Nic dziwnego, przecież takie osoby uważają, że nie ma nic i nikogo lepszego poza nimi.
Natomiast te osoby, które naprawdę były lepsze ode mnie, pozwalały oddychać, inspirowały w sensie dosłownym i przenośnym. Zajmowały się sobą, w najlepszym tego słowa znaczeniu. Swoją pracą, rozwojem, swoimi zainteresowaniami. Były spełnione. Dlatego przebywanie w ich towarzystwie było tak niesamowicie wzbogacające.
Nie ma bowiem nic lepszego i cennego na tej ziemi, jak człowiek, który nie pieści swojego ego, nie wpływa na innych, by się dowartościować, a zamiast tego jest uważny i wspierający w byciu z innymi. Porzućmy zatem idiotów, egoistów i tym podobne zakompleksione typki. Bądźmy wybredni – tylko ktoś lepszy ode mnie. Wiem, że to trudne, bo większość ludzi przypomina bohaterów wiersza Tuwima, który rozpoczyna się od pamiętnych słów:
„Spotkali się w święto o piątej przed kinem
Miejscowa idiotka z tutejszym kretynem.”
Zatem, na koniec tego wpisu mogę powiedzieć tylko jedno: unikajcie idiotek i kretynów. Szukajcie lepszych od siebie, bo tylko wtedy życie jest warte przeżycia. Jak uniknąć idiotki i kretyna? Pomoże w tym podstawowa ich definicja, podana już na początku wpisu: to osoby, które uważają się za lepsze od wszystkich innych.

2 komentarze do “O tym, co najlepsze w życiu

  1. GregPast's awatarGregPast

    Wyobrażam sobie, że w pewnych sytuacjach takim ludziom można powiedzieć słowo lub dwa, które spowodują, że choćby minimalnie otworzą się ich ciasno zmrużone oczy. Choćby takim, którzy są w jakimś sensie „pod nami”. Ja czasami ćwiczę na studentach 🙂 Zdarzają się wśród nich osoby o wybujałym ego, które niewiadomo czym jest karmione, bo na pewno nie zdolnościami… To trochę taka sokratejska postawa, myślę sobie. Ale cóż, całe lata świetlne mi do mistrzów, więc i efekt marny. Jednakże – nie zrażajmy się!

    Polubienie

    Odpowiedz

Dodaj odpowiedź do Mirosław Piróg Anuluj pisanie odpowiedzi