Refleksja żony filozofa

Lidia Bierdiajew, żona Nikołaja Bierdiajewa, jest autorką bardzo ciekawego dziennika, zatytułowanego Zawód: żona filozofa. Pisze w nim, cytując po części słowa swej przyjaciółki: „La vie est terrible et sale – życie jest okropne i plugawe”. Z jednej strony to oczywiście reakcja na okropności terroru bolszewickiego, ale z drugiej strony, gdy zwrócimy uwagę na jej status właśnie jako żony filozofa, poczujemy się zobowiązani do szerszego odczytania tych słów – tak pięknych w swej zwięzłości. Bo na tym polega piękno życia, że możemy zobaczyć jak ono jest „terrible et sale”, ale dopiero wtedy, gdy odpadną z nas wszelkie złudzenia. Ja wyzbywam się iluzji, a może raczej to one się ode mnie odrywają, obrażone, że już ich nie hołubię.  Życie to proces wyzwalania od się iluzji i odkrywania tego, co przetrwa moment, gdy uświadomimy sobie, że mamy umrzeć…

1 komentarz do “Refleksja żony filozofa

  1. petrelpiotr's awatarpetrelpiotr

    ” Życie to proces wyzwalania od się iluzji i odkrywania tego, co przetrwa moment, gdy uświadomimy sobie, że mamy umrzeć…” Z pozoru atrakcyjnie odkrywcze, póki nie uświadamiam sobie, co mi po trwałości rzeczy, kiedy mnie już nie ma 🙃.

    Polubienie

    Odpowiedz

Dodaj odpowiedź do petrelpiotr Anuluj pisanie odpowiedzi