O animie

W spotkaniu kobiety i mężczyzny uaktywnia się ogrom energii psychicznej. Energia ta jest zwykle kanalizowana w wielość zwyczajowych form: rozmowy, seks, kłótnie, wspólne zajęcia, rywalizacja i bezpłodne fantazjowanie. Co jednak się stanie, gdy chociażby część tej energii skierujemy do wewnątrz i spojrzymy w twarz naszej nieświadomej partnerki? Możemy wtedy w twarzy tej zobaczyć to, co dla nas na zawsze pozostanie niewidoczne – twarz ta ma bowiem oczy z drugiej strony naszej głowy, widzi świat tak inny od tego, który dobrze znamy, tak obcy, świat „po tamtej stronie”, w którym rzeczy idą na wspak.
Dusza to funkcja, czyli forma w jakiej świadomości są przekazywane treści nieświadome. Treści te są równie obiektywne, realne, jak treści odbierane przez świadomość ze świata zewnętrznego. Zewnętrznie postrzegam jak mężczyzna („logicznie”), wewnętrznie jak kobieta („erotycznie”). Anima autonomizuje się i personifikuje, jeżeli treści nieświadome nie są asymilowane przez świadomość – wtedy zamiast przekazywać treści z nieświadomości pojawia się jako osobowość zbudowana z treści nie przyswojonych przez świadomość. Dopóki świadomość i nieświadomość są rozdzielone, „komunikują się” za pośrednictwem animy. Oznacza to właściwie brak komunikacji z nieświadomością, a wtedy treści związane z archetypem animy są widoczne dla mężczyzny w jego projekcjach na kobiety. Inaczej – uświadamiam sobie żeńskie elementy mojej osobowości rozpoznając to, co w kobietach mnie pociąga. Widzę w nich siebie. Zjawisko to jest zwykle źródłem najdzikszych zawikłań w związkach, ale może być także zaczątkiem wyzwolenia i prawdziwej miłości. Dla mężczyzny jest to możliwe tylko wtedy gdy równie bacznie jak na samochody, psy i drzewa będzie zważał na uczucia, afekty, animozje i sentymenty.

Dodaj komentarz