Archiwa miesięczne: Lipiec 2026

O reinkarnacji

Jedną z najbardziej pierwotnych i wszechobecnych idei ludzkości jest przekonanie o trwaniu naszego życia po śmierci. Trwanie to przybierało różne formy, na przykład reinkarnacji, chociaż wyobrażenia co i jak się reinkarnuje były bardzo odmienne w różnych kulturach. Ale nie piszę tu historii idei reinkarnacji, stawiam pytanie o jej egzystencjalny sens. Płytką bowiem jest odpowiedź, że wynika ona z lęku przed śmiercią. Lęk nie jest twórczy i nie mógł powołać do istnienia jednej z najbardziej niezwykłych idei ludzkości. Do tego potrzebne jest określone doświadczenie i do niego tu nawiążę.
Szerokie spojrzenie na kwestię reinkarnacji znajdujemy u Josepha Campbella: „Reinkarnacja sugeruje, że jesteśmy czymś więcej niż nam się zdaje. W naszej jaźni istnieją wymiary, potencjał do realizacji i świadomość, które pomijamy, tworząc własne o sobie wyobrażenie. Żyjemy zaledwie znikomym przedsmakiem tego, co w rzeczywistości w nas się kryje, co daje nam życie, głębię i rozmach”. Tak, to jest dobry trop. Myśl o reinkarnacji zdaje się wypływać z przeczucia nieskończonego potencjału, tkwiącego w każdej istocie. Kiedy zanurzamy się w jaźni (którą tu koniecznie trzeba rozumieć po jungowsku) odsłania się przed nami niezmierzone bogactwo, bogactwo samego życia.
Reinkarnacja zwykle kojarzy się z przejściem duszy indywidualnej w inne ciało. To bardzo prymitywne rozumienie reinkarnacji. Dlatego mówi się raczej o odradzaniu albo kontynuacji. Podoba mi się określenie kontynuacja, bo współgra ono z intuicją Campbella. Kontynuacja nie musi ograniczać się do kolejnego ludzkiego wcielenia. Bogactwo istnienia wykracza poza ludzką formę. Wiedzieli o tym Egipcjanie. W Księdze wychodzenia za dnia znajdujemy opisy duszy (ba), która może wcielać się w zwierzę, boga, lotos, a nawet wiatr, wedle swego życzenia.
Wiedzieli także Grecy. Empedokles, bardziej szaman niż filozof, pozostawił po sobie słowa: „Byłem już kiedyś chłopcem i dziewczyną, i rośliną, i ptakiem, i niemą rybą, rzucającą się w wodzie”. Tu znowu mamy do czynienia z odczuciem kontynuacji, która przekracza ludzką formę. Religie uznające reinkarnację, są, jak to wszelkie religie, antropocentryczne, i przez to ograniczają jej sens. Tymczasem egzystencjalną treścią idei reinkarnacji jest kontynuacja życia we wszelkich formach istnienia.
Kontynuacja, ciągłość i jedność życia – to rdzeń idei reinkarnacji i jej egzystencjalny sens. Życie to nieustanne odradzanie się, przepływ i przemiana, jak też doświadczenie człowieka, że był czymś więcej i że będzie czymś więcej. To doświadczenie, źródłowe dla idei reinkarnacji, każe mu powiedzieć: „Już nie ja, ale życie żyje we mnie”.