Philippus Aureolus Theophrastus Bombastus von Hohenheim, znany jako Theophrastus Paracelsus (1493 – 1541). Archetypowy kontestator, gwałtowna osobowość, być może prototyp Fausta dla Goethego, człowiek, który wystąpił przeciw całości tradycji medycznej spod znaku Hipokratesa i Galena, przeciwstawiając jej wiedzę zaczerpniętą, jak piszą biografowie, od „doktorów, felczerów, cyrulików, owczarzy, żydów, cyganów, bab, katów i alchemików”. Mottem jego życia, pełnego wędrówek, było: „Do nikogo nie powinien należeć ten, kto może należeć do siebie”.
W pismach swych – częstokroć pisanych po powrocie z całonocnych eskapad po karczmach – równie gwałtowny i kontestujący jak w życiu, niestroniący od niezwykłych neologizmów, stworzył wiele nowatorskich koncepcji, takich jak archeusz czy teoria sygnatur. Za dawnymi alchemikami przyjmuje koncepcję trzech pierwiastków – merkuriusza, soli i siarki. Na stałe w ezoteryce zagościła jego wizja człowieka jako zbudowanego z dwu ciał – fizycznego i gwiezdnego (astralnego), albowiem jak pisał: „Prawdziwy człowiek jest gwiazdą w nas, gwiazdą pragnącą doprowadzić nas do wielkiej mądrości”.
Carl Gustav Jung był zafascynowany jego postacią. Widział w nim gnostyka, który w świecie odchodzącym od doktryny chrześcijańskiej szuka wiedzy jako nowej ostoi dla człowieka. W książce Geheimnisse Paracelsus wypowiada bulwersujące wówczas wielu ludzi słowa: „Jeśli nawet moją wiedzę wezmę od diabła, będzie to już moja wiedza – i mogę dzięki niej leczyć chorych i wielbić Boga”. Stanowisko to jest bardzo bliskie podejściu Junga. Szczególnie motyw gwiazdy w nas przypomina archetyp Jaźni, a gnostycki Bóg Junga, Abraksas, łączy w sobie boskie i demoniczne przeciwieństwa.
Paracelsus
Dodaj komentarz
